piątek, 19 grudnia 2014

Od Samanty Cd. Klaudii

"Błąd! Dziewczyno! Zrobiłaś wielki błąd! Ze mną się nie zadziera, ale masz fajnego brata, więc możnaby się z tobą dogadać"-uśmiechnęłam się sama do siebie
Zaczęłam iść w kierunku domu.
-Czekaj!-krzyknął John
-Co jest?-odwróciłam się
-Wrócę później, okej? Nie rób głupstw!-powiedział
-No okeej-uśmiechnęłam się
Przytulił mnie i pobiegł.
Wróciłam do domu. Pomyślałam o tej całej Klaudii. Zdenerwowałam się.. Weszłam do łazienki, złapałam żyletkę... Wzięłam głęboki oddek
-Nie!-krzyknęłam i wyrzuciłam żyletkę
"Obiecałam coś Johnowi..!"
Weszłam do pokoju usiadłam na parapecie i wypaliłam nerwowo papierosa.
Zadzwonił telefon. Patrzę na ekran "John."
-Gdzie jesteś?
-Przyjdź na ulicę *** numer 13-powiedział i się rożłączył
No cóż. Przebrałam się i poszłam.
Dziwne. Drzwi były lekko uchylone. Weszłam do środka i poczułam zapach palonej marihuany. Weszłam dalej do domu.
"No chyba nie?!!"
Siedział tam Kuba, John i Klaudia na jego kolanach.
Byłam wku*iona na maksa
Spojrzałam na nich. Byli nieźle wstawieni. Wybiegłam stamtąd i bez ani jednej chwili przerwy pobiegłam ten kilometr do domu. Wbiegłam do łazienki, złapałam apteczkę, podniosłam żyletkę i pobiegłam do pokoju. Zamknęłam się w pokoju, zasłoniłam okna i usiadłam w kącie. Podwinęłam rękaw i zaczęłam nacinać rękę. Zrobiłam już z 10 nacięć. Łzy leciały mi z oczu, cała byłam roztrzęsiona, w uszach słyszałam tylko pisk. Nagle ktoś zaczął walić w drzwi.
-Sami otwórz. Przeprszam..-powiedział
-Spieprzaj stąd!-krzyknęłam
-Otwórz te cholerne drzwii!!!-krzyczał i walił mocno w drzwi prawie je wyłamał.
Wstałam ledwo trzymając się na nogach. Otworzyłam drzwi.
-Coś ty narobiła?!!-krzyczał, nie wiedział co robić.
Podbiegł do mnie Kuba
-Jeszcze ją tu przyprowadziłeś?!!Spiepszaj szmato!!-zaczęłam się uspokoić.
John wyprosił Klaudię z pokoju, kazał jej iść na dół. Byłam strasznie roztrzęciona, Kuba z trudem zrobił mi opatrunek.
-Chcę zostać sama.!-powiedziałam
-Dobrze.-powiedział John, ale zabrał wszystkie żyletki i ostre przedmioty z apteczki.
Wyszli z mojego pokoju, a ja tylko przymknęłam drzwi.

<Klaudia? Kuba?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz