piątek, 19 grudnia 2014

Od Samanty

Wstałam zanim zdążył zadzwonić dzwonek. Wyłączyłam już budzik, żeby później nie dzwonił. Poszłam do łazienki i umyłam zęby. Wróciłam do pokoju i ubrałam się. Poszłam jeszcze wyprostować włosy. Założyłam i zawiązałam trampki, wzięłam plecak i zeszłam na dół.
Była równo 7:00. Wróciłam na górę, weszłam do pokoju John'a
-Ja już idę..-powiedziałam
-Która jest?-spytał
-Siódma
-Tak wcześnie?
-Tak..
-Czekaj, zaraz się ubieram, razem pójdziemy.-powiedział
Uśmiechnęłam się lekko i poszłam do kuchni.
Rodzice pewnie są dziś w pracy na rano. No nic. Wyciągnęłam klucze z torby i zaczęłam się nimi bawić.
Po kilku minutach zszedł John.
-Możemy iść-rzucił jeszcze zaspanym głosem
Wyszliśmy z domu, przekręciłam drzwi kluczem i schowałam klucz do torby. Założyłam plecak na obydwa ramiona i wyciągnęłam szlugi z kieszeni.
-Chcesz teraz palić?-spytał John
Nie musiałam mu odpowiadać, dobrze mnie rozumiał.
Zapaliłam jednego w czasie drogi do szkoły. Szliśmy w milczeniu.
***
Zadzwonił dzwonek na przerwę. Wyszłam z klasy jako pierwsza, od razu udałam się do drzwi wyjściowych. W drzwiach wpadła na mnie jakaś laska.
-O cholera, znowu zaspałam!-mówiła do sibie
-Uważaj sobie!-powiedziałam groźnym tonem
-Doobra! Sory!-powiedziała
Wyszłam na fajkę. Za murkiem byli już moi koledzy i koleżanka.
-Dzięki, że poczekaliście-powiedziałam lekko oburzona
-Ty co to za laska?-spytał jeden z kolegów
-Nie wiem, ale to chyba jej pierwszy dzień. Nie widziałam jej tu jeszcze.-powiedziałam
***
-Dobra kończ i chodźmy-powiedział jeden z kolegów
Ostatni raz się zaciągnęłam i wyrzuciłam peta.
***
Weszłam do klasy.
"Ta wieśniara siedzi na moim miejscu! No chyba nie!!"-pomyślałam gdy zobaczyłam ją w ostatniej ławce
-Usiądź z Klaudią-powiedziała nauczycielka
-Nie?!-powiedziałam a połowa klasy zaczęła się śmiać z nauczycielki i Klaudii.
***
Cały dzień starałam się jej unikać. Ale po lekcjach podeszła do mnie.

<Klaudia?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz